Scenariusz: Yunus Sajawal
Gatunek: Dramat, Akcja, Komedia
Premiera: 17 grudnia 2015 (świat)
Produkcja: Indie
Główna obsada: Shah Rukh Khan, Kajol Devgan, Varun Dhawan, Kriti Sanon
Nagrody i nominacje:
Ocena: 10/10 (rewelacyjny)
Fabuła: Najbardziej bolesne pożegnania to te, które nigdy nie są dopowiedziane i wyjaśnione. Film ,,Dilwale" to opowieść o miłości, która obejmuje dwa pokolenia. Potomkowie z dwóch konkurujących ze sobą rodzin spotykają się ponownie po 15-latach rozłąki. Veer (Varun Dhawan) to młody i pracowity chłopak. Pewnego dnia spotyka Ishitę (Kriti Sanon) i zakochuje się w niej bez pamięci. Wkrótce ona odwzajemnia jego uczucia. Veer i Ishu mówią o uczuciu starszemu bratu Veera, Raj'owi (Shah Rukh Khan). Zgadza się, jednak potrzebna jest jeszcze zgoda i błogosławieństwa od siostry Ishu, Meery (Kajol Devgan). Kiedy Raj jedzie spytać ją o zgodę, wracają jego bolesne, a zarazem piękne wspomnienia sprzed 15 lat. Veer (Varun Dhawan) to młody i pracowity chłopak.
Pierwszy raz z "Dilwale" zapoznałam się (chyba) w czerwcu 2016 roku. Do tej pory obejrzałam go bardzo dużo razy. Uwielbiam ten film! Mimo drobnych lub większych błędów jest to jeden z moich ulubionych filmów. Zawsze z wielką chęcią do niego wracam, z takim samym zapałem i nadziejami. Obsada dobrana idealnie! Nie wyobrażam sobie filmu bez głównej czwórki. SRK, Kajol, Varun, Kriti (chociaż za dużo czasu Sanon nie poświęcili) - nie można wymarzyć sobie lepszych aktorów. Gra aktorska ogółem udana, ba nawet bardzo, a to chyba z doświadczenia głównych aktorów. Dla SRK i Kajol to już bułka z masłem, a Varun zawsze bawi do łez w komediach. Fabuła nie banalna, przemyślana co do szczegółu. Widoki, sceneria momentami bajkowa, jakby stworzona przez komputer, a jednak nie. Akcja toczy się częściowo w Bułgarii, gdzie chciałabym pojechać, chociażby po ,,Dilwale". Przepiękna jest stolica Bułgarii <3 Rohit Shetty to jeden z moich ulubionych reżyserów. Ma niezwykłe poczucie humoru, na pewno praca z nim to niesamowite przeżycie. Jakby przymknąć oko, dopiął wszystko na ostatni guzik.. Film to w połowie komedia, a w połowie dramat. Komediowe sceny przezabawne, a momentami niestety po prostu głupie i żałosne. Przy większości uśmiałam się do łez. Bywały również sceny wbijające w fotel (mini spoiler! - np. kiedy Meera pokazała prawdziwe oblicze). Kiedy są właśnie takie sceny w jakimkolwiek filmie, wysoko oceniam produkcję. Przy ,,Dilwale" zawsze bawię się przednio. Wpływa na to humor, obsada, a przede wszystkim zwroty akcji i kolory. Seans ani trochę się nie dłuży, a wręcz przeciwnie. Z ciekawością ogląda się każdą scenę. Czy ,,Dilwale" to dość przewidywalna produkcja? Jak dla mnie w dużej mierze nie. Dla niektórych tak, a dla niektórych nie. Ja miałam nadzieję na taki, a nie inny koniec, a sceny ze wspomnień bohaterów były niesamowicie zaskakujące. Tekst SRK z DDLJ na koniec najlepszy! Do tego akcja, samochody, strzelaniny - oj dużo by wymieniać. Może się to wszystko wydawać szalonym połączeniem, ale ostatecznie wyszło świetnie. Kolejnym plusem (WIELKIM) jest ścieżka dźwiękowa. Każda piosenka ma swój klimat, każda gra mi w głowie i żadna z nich mi się jeszcze nie znudziła. <3 A teraz trochę więcej o grze aktorskiej.
Gra aktorska:
Jak najbardziej udana! Szczególnie ze strony głównej obsady. Zacznijmy więc od króla ,,Dilwale". SRK wcielił się w tak właściwie dwie role. Z jednej strony gangster Kaali, który bezwzględnie niszczy wroga i wraz z ojcem wypełnia misje. Kaali nie jest jednak złym człowiekiem, wręcz przeciwnie. Na pierwszy rzut oka widać jego miłość do ojca i brata, troskę i oddanie. To samo ze strony Meery, ale o niej później. Druga rola, czyli Raj (który to już raz SRK ma na imię Raj :D). Raj to dorosły i dojrzały mężczyzna, który po śmierci ojca opiekuje się bratem i przelewa na niego całą swoją miłość. Jego serce cierpi od 15 lat przez nieszczęśliwą miłość. Liczy dni, tygodnie i miesiące od ostatniego spotkania z ukochaną. SRK zagrał fenomenalnie w obu rolach. W pierwszej zagrał młodego mężczyznę w wieku 50 lat, za co wielki szacunek. Przytoczę więc jego słowa: ,,Znając mnie będę mógł zagrać 22-letniego Raja czy Rahula w wieku 65 lat" Świetna wypowiedź. Może tak będzie, kto wie. W Bollywood wszystko jest możliwe ;-) W drugiej roli idealnie odegrał cierpiącego mężczyznę. Kajol zagrała równie przekonująco. Kiedy pokazała prawdziwe oblicze byłam w szoku. Takiego obrotu spraw się nie spodziewałam, a zresztą kto z oglądających się spodziewał. Zagrała bardzo dobrze. Chociaż do samej Meery miałam żal, to uwazam, że Rohit w dziesiątkę trafił z Kajol. Varuna chyba wszyscy uwielbiamy! Potrafi poprawić humor, rozbawić i wzruszyć. Jest niesamowitym aktorem, świetnie tańczy, a w "Dilwale" również mnie nie zawiódł. Z jego filmografii pozostały mi "Humpty Sharma Ki Dulhania", "Badlapur" oraz "Badrinath Ki Dulhania" i mam te filmy w najbliższych planach. Świetnie odegrał młodszego brata, który kocha brata bardziej niż swoją ukochaną. Odegrał Veera idealnie, wzruszająco wypadł w tej roli. O Kriti dużo nie będę się rozpisywać, muszę ją lepiej poznać. Jak dla mnie zagrała bardzo przekonująco, bardzo mi się podobała w roli Ishity. Do tego razem z Varunem stworzyli uroczy duet! Żałuję, że twórcy nie poświęcili im więcej czasu ekranowego, a do tego wycięli z filmu piosenkę "Premika". Szkoda, ale cóż. Varun Sharma również wykreował postać Sidhu bardzo zabawnie. Sidhu zmuszony do kradzieży, kupuje błyskotki i prezenciki ukochanej. Boman Irani nigdy nie zawodzi. Zarówno w poważniejszych rolach, jak i tych komediowych. Rolę odegrał bardzo dobrze, ale bez szału. Kto był twórcą tych żałosnych scenek? Niestety Johny Lever. Niektóre sceny śmieszyły, inne irytowały (przynajmniej mnie). W tych starszych produkcjach raczej bardziej mnie śmieszył. Ojcowie wypadli znakomicie, choć bardziej spodobał mi się Vinod Khanna.
Obsada:
Shah Rukh Khan - Raj Randhir Bakshi / Kaali
Kajol Devgan - Meera Dev Malik
Varun Dhawan - Veer Randhir Bakshi
Kriti Sanon - Ishita "Ishu"Dev Malik
Varun Sharma - Sidhu
Boman Irani - King (Król)
Johny Lever - Mani Bhai
Kabir Bedi - Dev Malik
Vinod Khanna - Randheer Bakshi
Ciekawostki:
- Współproducentką filmu jest Gauri Khan, żona Shah Rukh Khana.
- Zdjęcia do ,,Dilwale" nakręcono w Abu Zabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie), Mumbaju, Hajdarabadzie i na terenie stanu Goa (Indie), Kapsztadzie (Republika Południowej Afryki), Sofii (Bułgaria), Islandii oraz na Mauritiusie.
- Film kręcono od 20 marca do października 2015 roku.
- Piosenka ,,Gerua" została najdroższą nakręconą w Bollywood.
- ,,Dilwale" i ,,Bajirao Mastani" miały premierę tego samego dnia. Konkurowały ze sobą, ale oba stały się hitami.
- Film był kolejnym po aż pięciu latach, w którym wystąpił najpiękniejszy i najromantyczniejszy duet w Bollywood - Kajol i Shah Rukh Khan.
Piosenki:
Soundtrack zapada w pamięć. Uwielbiam wszystkie piosenki i należą do moich ulubionych! Zdecydowanie moją ulubioną piosenką z filmu jest "Manma Emotion Jaage", od której powróciłam do bollywood od 5-letniej przerwy. Zacznijmy od tych wolniejszych nut. Ulubioną piosenką mojej mamy z ,,Dilwale" jest ,,Janam Janam". Bardzo lubimy tę piosenkę. Ma śliczną melodię, piękny tekst, a do tego klip, w którym podziwiamy Kajol i SRK w szaro niebieskich barwach. ,,Gerua" to również piosenka należąca do tego duetu. Klip jest magiczny! Kiedy pierwszy raz oglądałam teledysk do ,,Gerua" byłam wręcz pewna, ze wszystko stworzone jest prze komputer i takie miejsca nie istnieją na świecie, a jednak. Sama melodia również śliczna. ,,Daayre" to prześliczna piosenka. Wzrusza tekstem i klipem. Uwielbiam tez nutkę "Tukur Tukur", która kończy film. Elektryczne deskorolki wymiatają! :) "Manma Emotion Jaage' to z kolei moja ulubiona piosenka z produkcji. Rytmiczna i chwytliwa. Klip z Varunem&Kriti i samochodami - bomba! Szybko wpada w ucho też "Premika", czyli niestety wycięta z filmu nutka. Szkoda, bo klip jest świetny!- ,,Janam Janam"
- ,,Gerua"
- ,,Daayre"
- ,,Tukur Tukur"
- ,,Manma Emotion Jaage"
- ,,Premika"
Jukebox:
Podsumowanie:
Czy warto? Nie zawracajcie sobie głowy. "Dilwale" to istna makabra. Nie polecam. Nawet SRK nie uratował produkcji. Zaskoczeni? Żartowałam :D Pewnie, ze warto. Świetny, zabawny, piękny film, do którego będę często wracać. Należy do ulubionych :) <3
Prace:
Oglądaliście, czy seans przed wami? Podobają wam się moje prace? Lubicie soundtrack z "Dilwale"? Podzielcie się opiniami w komentarzach. Pozdrawiam BollywooDagmara <3 :) Życzę wesołych, rodzinnych, radosnych świąt i mokrego dyngusa! <3 :D
















































































