piątek, 11 listopada 2016

,,Kyon Ki - Bo To Jest Miłość" 2005

Dzisiejszy wpis poświęcony będzie filmowi ,,Kyon Ki".


Reżyseria: Priyadarshan

Scenariusz: Priyadarshan

Gatunek: Dramat, Romans

Premiera: 3 listopada 2005

Produkcja: Indie

Ocena: 8/10 :)




Fabuła:
Po śmierci ukochanej, Anand przechodzi załamanie nerwowe i trafia do szpitala psychiatrycznego. Tam spotyka doktora Sunila, któremu kiedyś pomogła jego rodzina, mężczyzna ma wielką sympatię do chorego i opiekuje się nim. Pracuje tam też córka właściciela, Tanvi, która z czasem zakochuje się w pacjencie ze wzajemnością. Jej ojciec nie zgadza się na ten zwiazek, bo wie, że Anand zabił poprzednią ukochaną i boi się o swoją córkę...


Moje wrażenia i ocena:
Pewnie zastanawiacie się dlaczego postawiłam 8/10. Nie każdy lubi takie filmy, ja lubię, ale zależy od fabuły, obsady i innych rzeczy. Po paru seansach mogę stwierdzić, że jest nawet ładny, ale czegoś mi zabrakło. Zmieniłabym zakończenie na wesołe, a w filmie jest ono naprawdę przygnębiająco smutne. Ogólnie film jest bardzo ładny. W końcu obejrzałam smutny film, oprócz "Sanam Re", ale tam tylko koniec był smutny. Obsada nie jest oszałamiająca, jest po prostu dobrana raczej prawidłowo. Widoki piękne, chociaż więcej tu było szpitala psychiatrycznego niż przyrody :D Piosenki są bardzo ładne i wpadają w ucho! Fabuła jest interesująca, ponieważ lubię gdy w filmach poruszane są tematy powracania do przeszłości! Mimo wszystko film wyszedł bardzo dobrze z ciekawą i wciągającą fabułą. W sumie chyba mi się podobał ;)


Gra aktorska:
Gra aktorska naprawdę super! Aktorzy bardzo się postarali! Szczególnie Salman Khan. Zawsze byłam mu obojętna i dziwiłam się, że jest porównywany do SR Khana. Jest bardzo dobrym aktorem, ale nie porównywałabym go do króla :) Zagrał fenomenalnie jako chory i jako zdrowy też nieźle ;) Nie wiem czemu, ale bardzo lubię jego głos - to taka ciekawostka :) Kareena zagrała równie dobrze, ale nie zwróciła na mnie swojej uwagi (oprócz końcowej sceny). Om Puri był nie do przebicia w roli bezuczuciowego ojca! Do niego niewątpliwie pasują takie role i chyba jeszcze nie widziałam żeby się w filmie uśmiechnął ( może nie pamiętam). Jackie Shroff mi się nie podobał. Lubię tego aktora, ale w tym filmie do mnie nie przemówił, może w pierwszej połowie filmu. Szpitalni koledzy Salmana - fenomenalni! Mnie momentami bardzo rozbawiali! Rimi Sen zagrała bez dużego wysiłku - takie miałam wrażenie. W końcu nie miała chyba jak się wykazać... Cała obsada mi pasowała i nie mam co do niej prawie żadnych zastrzeżeń.


Obsada:
Salman Khan - Anand

Kareena Kapoor Khan - Tanvi Khurana

Rimi Sen - Maya

Jackie Shroff - Dr Sunil

Om Puri - Dr Namvar Singh

Ciekawostki:
- Film jest remakiem ,,Khamoshi" z 1959 roku i megahitu tego samego reżysera w języku malajalam ,,Thalavattom"
- Inspisowany jest hollywoodzkim filmem z 1975 roku ,,Lot nad kukułczym gniazdem".
- Salman Khan po raz pierwszy gra u Priyadarshana i pierwszy raz w parze z Kareeną Kapoor.
- Główną rolę najpierw proponowano SR Khanowi, ale ją odrzucił.
- W filmie wykorzystane były motywy kina indyjskiego, między innymi: *akcenty chrześcijańskie *modlitwa u boku ukochanej (Żona dla zuchwałych 1995), *ściany pokoju wypisane wyznaniami (Darr 1993), *druga szansa na miłość (Coś się dzieje 1998), *odzyskiwanie pamięci *latawce (Prosto z serca 1999) i wiele innych.
- Zdjęcia kręcono w Rumunii i Tamil Nadu w Indiach.


Piosenki:
- ,,Kyon Ki Itna Pyaar"

- ,,Dil Keh Raha Hai"

- ,,Dil Ke Badle Sanam"

- ,,Jhatka Maare"

- ,,Kyon Ki Itna Pyaar" (II)

- ,,Aa Jee Le Ek Pal Mein"

Na dziś to wszystko. Mam nadzieję, że się spodobało :)

5 komentarzy:

  1. Lubię ten film. Jest jednym z pierwszych filmów indyjskich jakie widziałam (bynajmniej tak mi się wydaje, że w pierwszej 10. się mieści). Bardzo podoba mi się historia przedstawiona w tej produkcji, jest interesująca. Obsada, myślę, że trafiona dobrze. Z piosenek najbardziej podoba mi się Kyon Ki Itna Pyaar, jak widzę tytuł tego filmu, to od razu w głowie leci mi ten utwór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten utwór przypomina film i Salmana. Uwielbiam tą piosenkę! :)

      Usuń
  2. Lubię ten film. Może i jest trochę smutny, ale nie wszystkie filmy muszą być komediami :) Czasami dobrze jest też obejrzeć jakąś smutniejszą historię.
    Salman jak dla mnie aktorem jest średnim, chociaż ma w swojej filmografii tytuły, w których naprawdę się wykazał. Ostatecznie myślę że jego fenomen i sława sięga głównie początków jego kariery, czyli lat 90-tych. Kilka dobrych filmów, a później to już leciał na fali. W ostatnich kilku latach wyrobił się i aż miło sie na niego patrzy w jego obecnych filmach :) W sumie to właśnie dopiero niedawno się do niego przekonałam, wcześniej za nim nie przepadałam. Chociaż jego rolę w Kyon Ki... zawsze lubiłam.
    Ogólnie fenomenem tego filmu jest interesująca i przemyślana fabuła. Piosenki również bardzo lubię.
    Kyon Ki... To dobry film, aczkolwiek nie należy do takich które można by oglądać bez przerwy po kilka razy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno nie oglądałam smutniejszego filmu, bo Sanam Re tylko na końcu było smutne i może dlatego jest taka recenzja. Dzięki za komentarz :)

      Usuń
  3. Gdzie można obejrzeć kyon ki

    OdpowiedzUsuń